STAŁA TRASA
Transport kontenerów Rotterdam - Antwerpia
Między dwoma największymi portami Europy, także z reefer na genset.
FAKTY
Lane w liczbach.
| Cecha | Szczegół |
|---|---|
| Czas tranzytu | ± 1,5 godziny jazdy (± 100 km) |
| Rozkład | Brak stałego codziennego kursu; przejazdy planowane wokół rozkładów rejsowych obu portów, zwykle kilka razy w tygodniu |
| Sprzęt | Reefer z własnym genset, 20ft, 40ft, 40HC, 45HC, ADR |
| Odprawa celna | Oba porty w obszarze celnym UE, brak formalności granicznych dla transportu drogowego; każdy terminal ma jednak własne systemy zgłoszeń |
| Terminale | Rotterdam: ECT Delta, Euromax, RWG, APM MVII, RST. Antwerpia: terminale deepsea nad Skaldą, terminal do uzgodnienia dla każdej przesyłki |
W PRAKTYCE
Tak jeździ ta lane.
LTC Logistics obsługuje transport kontenerów Rotterdam-Antwerpia i przewozi kontenery między naszymi dwoma portami macierzystymi, często z reefer na pokładzie. Przejazd trwa około 1,5 godziny; jeździmy go kilka razy w tygodniu, planując wokół rozkładów rejsowych obu portów, a nie według stałego codziennego kursu.
Rotterdam-Antwerpia to inna lane niż nasze trasy do Niemiec. To nie kurs z portu na zaplecze, lecz przemieszczenie między naszymi dwoma portami macierzystymi. Kontenery kursują tu w obie strony z powodów związanych z rozkładami rejsowymi armatorów, a nie ze stałą trasą klienta.
Najczęstszy powód jest taki, że armator zawija z danym ładunkiem do Antwerpii, a nie do Rotterdamu, albo odwrotnie. Załadowca, który zwykle działa w Rotterdamie, ale jego ładunek przypłynął statkiem, który zawinął tylko do Antwerpii, potrzebuje wtedy połączenia drogowego między dwoma portami, żeby mimo to dostarczyć kontener na właściwe miejsce. Ten przejazd wozimy my, zwykle z krótszym czasem realizacji, niż kosztowałby objazd wodą.
Reefer odgrywa na tej lane większą rolę niż na naszych innych trasach. Ładunek chłodzony, który musi przejść z jednego statku na drugi, nie może czekać na kolejny rozkład barek; temperatura musi pozostać zabezpieczona od chwili, gdy kontener schodzi z nabrzeża. Naczepy reefer, które planujemy, jeżdżą z własnym genset, więc chłodzenie działa dalej, także gdy przejazd między dwoma portami potrwa trochę dłużej niż planowano przez tłok na jednym z terminali.
Ponieważ oba porty leżą w UE, dla samego transportu drogowego nie ma granicy, która by się liczyła: bez zgłoszenia wywozowego, bez posterunku celnego po drodze. Liczy się natomiast to, że Rotterdam i Antwerpia mają każdy własne systemy zgłaszania ciężarówki na terminalu. Kierowca, który w Rotterdamie ma swoją rutynę, w Antwerpii musi pracować z innymi referencjami i inną bramą. Znamy oba systemy i dbamy, żeby właściwe dane były gotowe z wyprzedzeniem.
Największe źródło opóźnień na tej lane to terminal, który po jednej albo drugiej stronie okazuje się bardziej zatłoczony, niż zakładano. Brama, która zapcha się w Antwerpii, uderza nie tylko w ten przejazd, ale i w połączenie ze statkiem, na który kontener musi wrócić. Ponieważ za tą lane nie stoi stały codzienny kurs jak przy Duisburgu, każdy przejazd planujemy tu osobno, z zapasem, który uwzględnia bieżący tłok na obu terminalach.
Dla załadowców, którzy potrzebują takich przejazdów międzyportowych regularnie, zysk tkwi przede wszystkim w bezpośrednich kontaktach, jakie mamy w obu portach. Bez objazdu przez trzecią stronę, bez zbędnego przeładunku: kontener idzie prosto z jednego nabrzeża na drugie, z tym samym planistą, który prowadzi też resztę twoich ładunków.
Antwerpia to poza tym duży region chemii i magazynowania zbiornikowego, co widać w rodzaju ładunku, jaki wjeżdża na tę lane. Obok reefer wozimy tu też regularnie transport z certyfikatem ADR, na przykład surowce, które przypływają do Rotterdamu i w Antwerpii trafiają dalej w łańcuch dostaw, albo odwrotnie. Dwa porty, dwa profile ładunku, jeden i ten sam planista, który zna oba.
Ponieważ ta lane nie ma stałego codziennego kursu, planujemy ją inaczej niż Duisburg czy Venlo: nie w oparciu o slot, który każdego dnia jest taki sam, lecz w oparciu o zapytanie, które wpływa. Zapytasz o przejazd dzisiaj, a jeszcze dzisiaj usłyszysz, czy i kiedy możemy zaplanować przewoźnika, a przy reefer od razu dopinamy genset.
SPRZĘT
Co zabieramy.
- Reefer z genset, chłodzenie działa przez cały przewóz między obydwoma portami.
- Znane oba systemy portowe, znamy procedury zgłoszeń zarówno Rotterdamu, jak i Antwerpii.
- Bez formalności celnych po drodze, oba porty leżą w UE; każdy ma jednak własne referencje terminalowe.
- ADR możliwe, certyfikowany transport towarów niebezpiecznych także na tej lane międzyportowej.
PYTANIA
Najczęstsze pytania.
Dlaczego kontener miałby jeździć między Rotterdamem a Antwerpią?
Zwykle dlatego, że armator ładuje lub rozładowuje towar w jednym porcie, a nie w drugim. To przemieszczenie wozimy drogą, często szybciej niż objazd wodą. Zdarza się to też z pustymi kontenerami, które są znów potrzebne po drugiej stronie.
Czy wozicie reefer między Rotterdamem a Antwerpią?
Reefer wozimy na tej lane regularnie. Naczepy, które podstawiamy, mają własny genset, więc temperatura pozostaje zabezpieczona przez cały przejazd, także przy opóźnieniu na jednym z terminali. Podaj typ kontenera w zapytaniu.
Czy między dwoma portami potrzebne są papiery celne?
Dla samego transportu drogowego nie: Rotterdam i Antwerpia leżą oba w UE, więc zgłoszenie wywozowe nie jest potrzebne. Oba porty mają jednak własne systemy zgłaszania ciężarówki na terminalu; te referencje załatwiamy z wyprzedzeniem, żeby kierowca wjechał bez zachodu.